Teksty (Reklama: ,)

Po chwili rzekł tym dobitniej: Mam wrażenie, że się buntujesz przeciw pierworodnemu bratu!Taki młokos śmie wyrażać swoje zdanie! Odejdę, a ty zostaniesz! No. Yes, mówię! Nie słucham wcale twego no.Rozmowa bliźniaków stawała się coraz głośniejsza. Upomniawszy ich, zaproponowałem jako jedynewyjście z sytuacji, że pójdę sam. Ale Jim nie chciał się zgodzić. Gnała go chęć przekonania mnie o swej zręczności. W końcu ustąpiłem. Tim milczał. Milczenie to wydało mi się podejrzane, więc zapytałem: Chyba nie żywi pan jakichś ukrytych zamiarów, mister Snuffle? No odparł ponuro. Pan się zgadza, aby brat poszedł ze mną? Yes. Teraz jestem spokojny. Byłyby to igraszki z ogniem, gdyby jeden z nas przedsięwziął coś bez wiedzy dwóch pozostałych. W ten sposób nie tylko runąłby nasz cały plan, ale narazilibyśmy na szwank wolność 41 i życie. Niech sobie pan takimi myślami nie zaprząta głowy! uspokoił mnie Jim Są najzupełniej bezpodstawne. To młokos! O całe pięć minut młodszy ode mnie! Będzie tu spokojnie czekał, aż powrócimy. No, nie traćmy czasu, bo zmrok zapada.~ Dobrze!

(Reklama: , zręczyny , Drukarki fiskalne )